Debiut z przygodami – Bernard Osuszek / Krzysztof Janik po Rajdzie Mikołowskim.
2. Rajd Mikołowski okazał się dla Bernarda Osuszka prawdziwym chrztem bojowym w profesjonalnych rajdach samochodowych. Kierowca z Krakowa reprezentujący barwy Automobilklubu Orskiego pilotowany przez zaprawionego w bojach Krzysztofa Janika, po wielu przygodach i z bagażem cennych doświadczeń osiągnął metę podczas swojego debiutanckiego startu.
Bernard Osuszek: Pierwsza krew polała się jeszcze zanim rajd na dobre się nie zaczął! W sobotę rano rozbiłem sobie bowiem głowę o klapę bagażnika naszego Saxo:) Zaczynamy pierwszy odcinek specjalny i po kilkuset metrach zostajemy z biegami numer 3 i 4. Tym sposobem pokonujemy pierwszą pętlę rajdu, dodatkowo zwiedzając plener przed samą metą lotną OS Zgoń. Na drugą pętlę chłopakom z STANLEJ RACING udało się naprawić auto - za co im bardzo dziękuję! Tak więc już z wszystkimi biegami (poza wstecznym) mogłem normalnie pojechać - prawie, ponieważ lewarek jeszcze był "niepewny" i nie chciałem zbytnio ryzykować powtórki z rozrywki. Czasy nie były najgorsze, więc pełni optymizmu ruszyliśmy na trzecią pętlę. Tu jednak na OS Gardawice mieliśmy małe ratowanie, które skończyło się wizytą poza drogą gdzie utknęliśmy na 2 minuty. Myślałem w tym momencie, że to już koniec naszej jazdy - wisieliśmy dwoma kołami w powietrzu, bez wstecznego biegu, a na dodatek samochód nie chciał zapalić. Tu zdarzyła się seria cudów - auto odpaliło, ofiarna pomoc kibiców, którym chciałbym bardzo podziękować za pomoc, pozwoliła nam powrócić na drogę, po czym Krzysiek ogarniając interkom i inne udogodnienia w samochodzie chyba przez ponad kilometr dyktował mi nie patrząc w notatki, czego nawet nie zauważyłem! Jesteśmy na mecie rajdu, a taki cel zakładaliśmy przed startem. Dziękuję w tym miejscu firmom: ELEKTROPROCES Sp. z o.o., INGRAM-GARAŻ, KOLOR PLUS STUDIO oraz Krzyśkowi za dużą pomoc, dobrą współpracę i "stalowe nerwy" ;)
Krzysztof Janik: Porajdowe wrażenia Benka oraz innych kierowców najlepiej świadczą jak bardzo potrzebna jest w Polsce rajdowa trzecia liga. Cieszy mnie zatem, że cykl Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska tak pięknie się rozwija. Muszę przyznać, że spodobały mi się te rozgrywki - sympatyczna jazda bez obowiązkowego HANSa, długich gaci i innych tego typu wynalazków, do tego świetna atmosfera - coś czuję, że będę w miarę wolnego kalendarza częściej tu startował :) Najważniejszym było dla mnie, by kierowca osiągnął metę i zdobył jak najwięcej doświadczeń. Mam nadzieję, że nie zawiodłem i cel został osiągnięty. Trochę szkoda, że tylko część odcinków pokonaliśmy tak, jak to sobie zaplanowaliśmy przed startem ale z drugiej strony zdobyte doświadczenia przydadzą się kierowcy, który chce się dalej uczyć - co mnie bardzo cieszy. Muszę też przyznać, że pod jednym względem Benek jest kierowcą wyjątkowym - wszystkie wyprawy poza drogę wykonał swoją stroną, a jak wiadomo - większość kierowców ciągnie bardziej w prawo ;) Na koniec chciałem serdecznie podziękować kibicom - Ryśkowi oraz całej reszcie bezinteresownych nieznajomych - którzy z szybkością Davida Rudishy ruszyli by pomóc nam wrócić na drogę podczas OS 5. Dzięki Wam jesteśmy na mecie! Do zobaczenia na kolejnych rajdach! Postaramy się już nie fundować Wam takich atrakcji, choć w tym sporcie nigdy nic nie wiadomo ;)
Start załogi Bernard Osuszek / Krzysztof Janik podczas 2.Rajdu Mikołowskiego wspierały firmy: ELEKTRO PROCES Sp. z o.o., INGRAM GARAŻ oraz KOLOR PLUS STUDIO.